Z uwagi na system dostarczania ciekłego czynnika do poszczególnych parowników (odbiorników) instalacje chłodnicze dzielą się na ciśnieniowe i pompowe.
Układy ciśnieniowe. Ciekły czynnik jest doprowadzany w tym przypadku do parowników pod wpływem różnicy ciśnień skraplania i parowania, przy
czym ilość cieczy jest równa (wagowo) ilości odparowanych par. Dopływ cieczy jest regulowany zaworem termostatycznym, którego czujka jest umieszczona na przewodzie ssawnym parownika lub pływakowym regulatorem poziomu, sterującym zaworem elektromagnetycznym. W pierwszym przypadku regulator reaguje na ustaloną temperaturę przegrzania zasysanych par, w drugim — na określony poziom cieczy w danym układzie.
Zaletą układów ciśnieniowych jest ich stosunkowo niski koszt budowy, oszczędność w wymiarach rur i w zużyciu energii. Wadą natomiast stosunkowo niskie współczynniki przepływu ciepła (stąd gorsza sprawność parowników) i przy większych instalacjach — skomplikowany układ regulacji. Układy te znalazły zastosowanie głównie w instalacjach małych, w agregatach freonowych, przy pojedynczych odbiornikach, np. aparaty kontaktowe z własnym układem skraplającym.
Układy pompowe. Ciekły czynnik jest tutaj doprowadzany do parownika pompą, przy czym dostarczana ilość cieczy przekracza znacznie ilość czynnika odparowującego. Mówi się, że układ pracuje z liczbą recyrkulacji n = 3, 4, …, 8, zależnie od wielokrotności tego nadmiaru. Dostarczona ciecz, płynąc przez wężownice parownika częściowo zamienia się w parę, tworząc z pozostałą nieodparowaną cieczą mieszaninę w formie mgły i w takim stanie czynnik wpływa do przewodu powrotnego (ssawnego) instalacji, a w końcu do oddzielacza cieczy. Tu ciecz oddziela się od par, spada na dno zbiornika i zostaje ponownie zassana przez pompę, zaś pary wędrują do sprężarek i dalej do układu skraplającego. Dzięki zasilaniu parownika dużym nadmiarem cieczy i wytworzeniu silnej cyrkulacji czynnika wewnątrz wężownic, powierzchnia czynna parownika wykorzystana jest w całości, a współczynniki przepływu ciepła — wysokie, znacznie wyższe niż w układach ciśnieniowych. W nowoczesnych instalacjach chłodniczych, gdzie z reguły powierzchnie zewnętrzne chłodnic są bogato rozwinięte (żebrowane, lamelowane) wpływa to wyraźnie na ogólne podniesienie sprawności parownika. Drugą ważną cechą tych układów jest ułatwiony rozdział czynnika na poszczególne wężownice parownika, względnie na szereg parowników pracujących czasem w bardzo różnych warunkach. Stąd tak szerokie zastosowanie układów pompowych w wielosegmentowych parownikach tuneli zamrażalniczych o dużej wydajności oraz w instalacjach chłodni składowych.
Wadą układów recyrkulacyjnych jest nieco wyższy koszt inwestycyjny wskutek zwiększonych rozmiarów rur oraz konieczności instalowania kosztownych pomp. Wymiary rur układów pompowych są zwiększone w porównaniu z układami ciśnieniowymi 1,25 do 1,36 (praktycznie o jeden rozmiar). Wynika to z faktu cyrkulacji znacznie większych ilości czynnika i zwiększonych oporów przepływu. Zużycie energii jest także nieco większe, ale straty te są nieporównywalne z korzyściami jakie daje zwiększenie wydajności parowników.
W obecnie budowanych układach pompowych istnieją dwa zasadnicze warianty wykonania: z zasilaniem górnym i dolnym. Różnica polega na sposobie podawania ciekłego czynnika do parownika. Przy zasilaniu górnym ciecz podawana do górnego kolektora zostaje rozdzielona pomiędzy poszczególne wężownice i spływa nimi grawitacyjnie w dół, parując po drodze. System ten ma wiele niezaprzeczalnych zalet, np. samoczynne odolejanie parownika, ułatwione i szybkie odszranianie, a przede wszystkim automatyczne opróżnianie się parownika z cieczy z chwilą przerwania zasilania; czynnik spływa grawitacyjnie do zbiornika. Ta ostatnia zaleta ma duże znaczenie w przypadku nieszczelności instalacji i wycieku czynnika, zwłaszcza w przypadku odbiorników takich, jak tunele zamrażalnicze fluidyzacyjne, ustawione bezpośrednio na hali produkcyjnej. Przykład rozwiązania dużej instalacji chłodniczej w układzie recyrkulacyjnym z zasilaniem górnym.
Do niedawna systemowi górnego zasilania przypisywano wadę trudnego (konstrukcyjnie) do realizacji rozdziału czynnika na poszczególne wężownice, co wymagało stosowania skomplikowanego systemu zwężek. Prace polskich konstruktorów udowodniły bezpodstawność tego zarzutu , kilkadziesiąt rozległych instalacji pompowych z górnym zasilaniem, o bardzo prostej i niezawodnej konstrukcji pracuje nienagannie.
W systemach z zasilaniem dolnym ciecz wpływa do poszczególnych wężownic na zasadzie naczyń połączonych. Pod względem sprawności obydwa układy w zasadzie nie różnią się od siebie. Wadą dolnego zasilania jest przede wszystkim wypełnienie parownika znaczną ilością cieczy, np. w tunelu ZFT-I pracującym w systemie górnego zasilania ilość cieczy nie przekracza 100—200 kg a przy systemie dolnym ilość ta w pewnych przypadkach, np. przy zmniejszonym napływie ciepła wskutek wyłączenia wentylatorów, wynosiłaby 1500 kg ,Ważny jest w przypadku awaryjnego wycieku fakt, że ciecz ta nie spływa samoczynnie do zbiornika, lecz musi być wytłaczana co trwa stosunkowo długo. Instalacje dolnego zasilania są ponadto nieco bardziej skomplikowane — odszranianie i odolejanie utrudnione, a wymiary oddzielacza cieczy znacznie większe.